W Krakowie, gdzie poetycka piosenka ma swój dom, a kameralne piwnice pamiętają głosy największych mistrzów słowa, rzadko już zdarzają się muzyczne objawienia, które potrafią autentycznie zaskoczyć. A jednak nadchodzący przełom sierpnia i września przyniesie wydarzenie formatu niezwykłego. Do stolicy Małopolski, wprost do legendarnej „Piwnicy pod Baranami”, zawita duet AD-oré. Alicja i Dominique połączyli dwa instrumenty, które w teorii należą do zupełnie innych światów – królewską, eteryczną harfę oraz pełną ciepła, bliską ziemi gitarę. Efekt? Intymna, poruszająca podróż przez francuską piosenkę, filmowe wspomnienia i uniwersalne opowieści o miłości.
Złota polska harfa: od André Rieu do życiowego odrodzenia
Aby zrozumieć fenomen duetu AD-oré, trzeba najpierw przyjrzeć się dwóm fascynującym biografiom, które spotkały się w sercu Europy, by dziś wspólnie pisać nowy rozdział. Kobiecą stroną tego dialogu jest Alicja – polska harfistka, której życie przypomina gotowy scenariusz filmowy.
Urodzona w Warszawie, od najmłodszych lat była zanurzona w świecie dźwięków. Jako sześcioletnie cudowne dziecko koncertowała na fortepianie, wzbudzając podziw nienaganną techniką. Choć w planach miała naukę gry na flecie, los chciał inaczej. To harfa – instrument wymagający, majestatyczny i niosący w sobie obietnicę magii – stała się jej przeznaczeniem. Jej talent rozkwitł w warszawskim konserwatorium na tyle szybko, że zdjęcie młodej artystki przy harfie stało się wizytówką i ozdobą oficjalnego katalogu uczelni.
Rok 1981 zmienił wszystko. Wyjazd za granicę zmusił ją do budowania artystycznej tożsamości na nowo. Przez dekady Alicja przemierzała Europę i Stany Zjednoczone, grając z orkiestrami kameralnymi, symfonicznymi, w chórach, a nawet w składach jazzowych. Największy, masowy sukces przyszedł jednak wraz ze współpracą z André Rieu. Jako członkini jego słynnej na całym świecie orkiestry, Zajączkowska występowała na stadionach mieszczących po 30, 40, a nawet 65 tysięcy widzów. Dla milionów fanów na całym świecie jej sylwetka przy wielkiej, złotej harfie stała się symbolem elegancji tego widowiska.
Jednak los bywa kapryśny. W 2004 roku tragiczny wypadek samochodowy i długa śpiączka postawiły pod znakiem zapytania nie tylko jej karierę, ale i życie. Przetrwała – jak sama mówi – dzięki swojemu aniołowi stróżowi. To doświadczenie całkowicie przewartościowało jej podejście do sztuki. Zajączkowska zeszła z wielkich, stadionowych estrad, odnalazła szczęście w roli babci i wróciła do korzeni: do kameralnego, szczerego dialogu z publicznością. Dziś mieszka w Belgii, a jej gra nie służy już popisom, lecz dzieleniu się czystym wzruszeniem.
Dominique: z serca Konga do polskiej piosenki
Męskim filarem duetu jest Dominique – belgijski gitarzysta, wokalista, kompozytor i aranżer, którego życie od początku było rozpięte między kulturami. Urodził się w 1955 roku w Belgii, ale dzieciństwo spędził w muzykalnym domu w Kongu. Tam nasiąkał jazzem słuchanym przez ojca, śpiewem matki i afrykańską energią. Po odzyskaniu niepodległości przez Kongo w 1960 roku rodzina przeniosła się do Belgii, gdzie Dominique rozpoczął formalną edukację muzyczną. Studiował w Królewskim Konserwatorium w Brukseli w klasie kontrabasu, choć dla życiowego bezpieczeństwa ukończył również… elektromechanikę.
To jednak gitara i chanson były jego prawdziwym powołaniem. Przez lata współtworzył belgijską scenę muzyczną, grając w zespołach rockowych, variété i teatrach muzycznych (m.in. The Gling Glings, Les Ma Tichke czy autorski projekt L’envers de Cabrel).
Dominique to artysta poszukujący, budujący mosty. Prawdziwym zaskoczeniem i dowodem na jego niezwykłą wrażliwość stało się zeszłoroczne, pierwsze tournée duetu AD-oré po Polsce. Belgijski pieśniarz podbił serca publiczności, wykonując w nienagannej polszczyźnie legendarny przebój Piotra Szczepanika „Kochać”. Ciepła barwa jego głosu oraz precyzyjna, pełna szacunku dla słowa interpretacja sprawiają, że artysta potrafi dotknąć najczulszych strun w sercu każdego słuchacza – niezależnie od kraju pochodzenia.
Różne opowieści, jeden unikalny duet – AD-oré
Połączenie harfy i gitary to w muzyce rozrywkowej i poetyckiej zjawisko niezwykle rzadkie. Harfa wnosi do aranżacji przestrzeń, perlistość i baśniowy klimat; gitara z kolei osadza utwory w rytmie, nadając im intymny, kawiarniany charakter. W tegorocznym programie duetu AD-oré usłyszymy selekcję najpiękniejszych melodii świata w zupełnie nowych, autorskich opracowaniach.
Koncerty duetu pomyślane są jako spójny cykl artystyczny, z którego każdy wieczór stanowi zamkniętą opowieść. W Krakowie zaprezentują koncert zatytułowany „O miłości, po francusku – Najpiękniejsze piosenki o uczuciach” – Miłość namiętna, czuła, utracona i spełniona. Język francuski od wieków uchodzi za najdoskonalszy nośnik emocji, a w interpretacji duetu AD-oré te klasyczne wyznania zyskują wyjątkowo intymny wymiar.
Droga do Piwnicy pod Baranami
Polski debiut AD-oré w ubiegłym roku (występy m.in. w Poznaniu, Nowym Tomyślu i gdyńskim Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Francuskiej) pokazał, że nasza publiczność tęskni za projektami niebanalnymi, gdzie liczy się czysty kunszt wykonawczy i bezpośrednie emocje, a nie cyfrowa produkcja.
Koncert w Krakowie odbędzie się w środę 26 sierpnia o godz. 19.00 i stanie się wydarzeniem szczególnym. W miejscu, gdzie co wieczór unosi się duch Piotra Skrzyneckiego, francuskie chanson w dialogu polskiej harfy i belgijskiego głosu zabrzmi wyjątkowo naturalnie. To propozycja dla tych, którzy w muzyce szukają czegoś więcej niż rozrywki – szukają spotkania z drugim człowiekiem, jego historią, dojrzałością i talentem.
Warto już teraz zarezerwować wieczór na to spotkanie. AD-oré udowadnia bowiem, że najpiękniejsze mosty między kulturami buduje się ze strun i szczerych emocji.
Informacje praktyczne:
- Miejsce: PIWNICA POD BARANAMI
- Data: Środa 26 sierpnia o godz. 19.00
- Bilety i organizacja: Szczegóły dotyczące biletów na koncert dostępne są internetowej: https://eventon.click/event/la-chanson-francaise-et-lamour/
- Uwaga: Liczba miejsc, ze względu na kameralny charakter wydarzenia, jest ściśle ograniczona!

Źródło: Materiały prasowe

