To już trzecia duża umowa w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Kraków nie zwalnia tempa w modernizacji taboru – do 2029 roku flota MPK wzbogaci się o łącznie 65 nowoczesnych maszyn. Co to oznacza dla pasażerów? Przede wszystkim koniec ery wysokiej podłogi i starszych modeli wagonów.
We wtorek, 3 lutego, w obecności zastępcy prezydenta Krakowa Stanisława Kracika, podpisano umowę z firmą PESA Bydgoszcz SA na dostawę 15 w pełni niskopodłogowych tramwajów. Inwestycja opiewa na kwotę blisko 273 mln zł netto.
Komfort, bezpieczeństwo i jazda bez prądu
Nowe pojazdy, które zaczną pojawiać się na ulicach od sierpnia 2028 roku, to prawdziwy skok technologiczny. Każdy z nich będzie miał ponad 33 metry długości i zostanie wyposażony w:
- Pełną niską podłogę oraz platformy dla wózków,
- Wydajną klimatyzację i nowoczesny system informacji pasażerskiej,
- Defibrylatory AED oraz monitoring,
- System jazdy autonomicznej bez sieci trakcyjnej (na odcinku min. 3 km).
Żegnamy stare wagony, w tym EU8N
Dzięki tym zakupom MPK Kraków zrealizuje cel, na który czekali wszyscy pasażerowie: całkowite wycofanie wagonów wysokopodłogowych. To jednak nie koniec. Nowe kontrakty pozwolą pożegnać nie tylko legendarne „stopiątki” (105Na) czy składy E1 i c3, ale także wagony typu EU8N. Mimo że posiadają one element niskiej podłogi, nie dorównują komfortem nowoczesnym konstrukcjom z Bydgoszczy.
”To będzie miało bardzo duży wpływ na jakość krakowskiej floty. Dzięki tym kontraktom do Krakowa w latach 2028-2029 trafi aż 65 nowoczesnych wagonów” – podkreślają przedstawiciele MPK.
Skąd pieniądze?
Zakup 15 jednostek zostanie sfinansowany z pożyczki inwestycyjnej udzielonej przez Bank Gospodarstwa Krajowego, a środki pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Warto dodać, że MPK wciąż ma otwartą furtkę na zakup kolejnych 25 wagonów w ramach umowy ramowej z 2025 roku. Ich zamówienie będzie jednak uzależnione od pozyskania dodatkowych funduszy z Unii Europejskiej.







