Nowe osiedla, kolejne inwestycje mieszkaniowe i rosnąca liczba mieszkańców sprawiają, że Prądnik Biały, a w szczególności Górka Narodowa, zmienia się w tempie, które jeszcze kilkanaście lat temu było trudne do przewidzenia. To obraz, który od kilku lat na stałe wpisał się w krajobraz tej części miasta. Wraz z nową zabudową pojawia się jednak pytanie, czy rozwój infrastruktury społecznej nadąża za dynamicznym przyrostem mieszkańców.
W ostatnich latach na Górce Narodowej powstały duże zespoły mieszkaniowe, a liczba mieszkańców, jak szacują lokalni samorządowcy, sięga już co najmniej kilkunastu tysięcy. Jednocześnie oferta usług publicznych rozwija się znacznie wolniej niż sama zabudowa mieszkaniowa.
Plan był, zabrakło wykupu gruntów
Jak podkreśla radny Grzegorz Stawowy, przez kilkanaście lat pełniący w mieście funkcję przewodniczącego Komisji Planowania Przestrzennego, sytuacja ta ma swoje źródła w decyzjach planistycznych sprzed dwóch dekad. Większość zabudowy w zachodniej części Górki Narodowej powstała na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2006 roku. Wbrew obiegowej opinii dokument ten przewidywał rezerwy terenowe pod usługi publiczne, w tym przestrzeń pod plac miejski, ciągi pieszo-rowerowe czy miejsca rekreacji.
Problem polegał jednak na czymś innym. Choć plan zakładał takie funkcje, miasto nie zdecydowało się na wykup gruntów, które pozostawały w rękach prywatnych właścicieli. – Rezerwy terenowe były, prowadzono nawet rozmowy z właścicielami działek między ulicami Schillinga i Górka Narodowa. Niestety w tamtym czasie zabrakło pieniędzy na ich wykup – tłumaczy Grzegorz Stawowy.
W efekcie osiedle zaczęło rozwijać się szybciej, niż powstawała infrastruktura publiczna. Jedną z najważniejszych inwestycji, która miała odpowiadać na potrzeby nowych mieszkańców, była szkoła przy ulicy Meiera. Jak się jednak okazało, tempo wzrostu liczby mieszkańców było na tyle duże, że placówka bardzo szybko osiągnęła pełne obłożenie. – Na przestrzeni dwóch-trzech lat w szkole praktycznie nie było już miejsc dla nowych uczniów – zauważa radny.
Kolejny impuls rozwojowy
W najbliższych latach rozwój północnego Krakowa może jeszcze przyspieszyć. Jednym z kluczowych projektów jest planowana budowa przystanku Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w rejonie ulicy Węgrzeckiej i Meiera. Po jego uruchomieniu dojazd z Górki Narodowej do centrum miasta ma stać się jeszcze szybszy niż obecnie, zajmując zaledwie kilka minut.
To z kolei może zwiększyć atrakcyjność mieszkaniową tego rejonu dzielnicy i przyciągnąć tu kolejnych mieszkańców. Wraz z nimi rosnąć będzie zapotrzebowanie na miejsca edukacji, rekreacji i spędzania czasu wolnego.
Próba nadrobienia zaległości
Jednym z pomysłów na poprawę sytuacji jest przygotowywany plan miejscowy obejmujący teren w rejonie ulic Banacha, Schillinga i Górka Narodowa. W ramach niego przewidziano funkcje edukacyjne, sportowe i kulturalne. Zdaniem Grzegorza Stawowego właśnie tam mogłoby powstać lokalne centrum aktywności dla mieszkańców.
W kontekście takich inwestycji coraz częściej wskazuje się również na możliwość wykorzystania nowych narzędzi planistycznych, takich jak Zintegrowane Plany Inwestycyjne (ZPI), które pozwalają realizować funkcje publiczne we współpracy z inwestorami prywatnymi
– Wyobrażam tu sobie prawdziwy dom kultury, z zapleczem sportowym i wielofunkcyjnym boiskiem – deklaruje radny. – Chodzi o miejsce, gdzie mieszkańcy mogliby spędzać czas wolny, uczestnicząc w zajęciach artystycznych czy wydarzeniach kulturalnych.
Realizacja takiego projektu wymaga jednak kilku etapów. Najpierw konieczna jest zmiana planu miejscowego, następnie wykup gruntów przez miasto, przygotowanie projektu, a dopiero później realizacja inwestycji. Oznacza to więc proces rozpisany na długie lata.
Szerszy problem planowania miasta
Historia Górki Narodowej pokazuje jednocześnie szerszy problem planowania rozwoju całego miasta. Dynamiczna rozbudowa nowych osiedli często wyprzedza bowiem powstawanie infrastruktury społecznej, która powinna im towarzyszyć.
– Kiedy wydaje się pozwolenia na budowę i powstają kolejne bloki, różne wydziały miasta powinny planować rozwój wspólnie – podkreśla Grzegorz Stawowy. – Edukacja, sport czy kultura muszą iść w parze z rozwojem zabudowy mieszkaniowej.
Dla mieszkańców północnego Krakowa brak usług publicznych jest kwestią codziennego funkcjonowania. Bo choć nowe osiedla przyciągają coraz więcej osób, prawdziwym wyzwaniem pozostaje stworzenie przestrzeni, która pozwoli budować nie tylko kolejne mieszkania, ale także spójną i dobrze funkcjonującą lokalną wspólnotę.
Fot. By Kamil Czaiński – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=156225732

