W dniach 8–10 maja 2026 roku Fundacja Targ Pietruszkowy – jedyna polska reprezentacja na II Europejskim Spotkaniu Regionalnym World Farmers Market Coalition – stała się częścią globalnej debaty nad suwerennością żywnościową. Spotkanie zgromadziło liderów z całego kontynentu – od Norwegii po Włochy – by wspólnie walczyć o uznanie roli targów rolnych w oficjalnych politykach Unii Europejskiej.
Lokalność jako tarcza przed zerwanymi łańcuchami dostaw
Podczas obrad liderów z ponad 15 krajów wybrzmiał kluczowy wniosek: systemy żywnościowe oparte na produktach importowanych są niezwykle podatne na przerwanie. W obliczu kryzysów geopolitycznych i klimatycznych to właśnie krótkie łańcuchy dostaw stają się najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa.
– Wydarzenia ostatnich lat pokazały, że globalne łańcuchy dostaw mogą zostać przerwane z dnia na dzień. W takim scenariuszu jedynym gwarantem bezpieczeństwa jest lokalność. Dlatego walczymy o uznanie targów rolnych za infrastrukturę krytyczną miast. To te krótkie połączenia między okoliczną wsią a miastem sprawiają, że mieszkańcy mają dostęp do żywności bez względu na sytuację na światowych rynkach – podkreślają przedstawiciele Targu Pietruszkowego.
Wrogie przepisy i wysokie opłaty
Podczas szczytu wybrzmiał ważny głos Randi Ledaal Gjertsen, szefowej norweskich targów rolniczych, która zauważyła, że mimo różnic w klimacie czy krajobrazie, targi w całej Europie mierzą się z identycznymi wyzwaniami: skomplikowaną biurokracją, logistyką i finansowaniem.
Organizatorzy podkreślali, że prowadzenie targu to proces znacznie bardziej złożony, niż wydaje się postronnemu obserwatorowi. To dziesiątki wyzwań logistycznych, administracyjnych i finansowych, które wymagają profesjonalnego zarządzania i wsparcia instytucjonalnego.
Richard McCarthy, prezydent WorldFMC w swoim przemówieniu wskazał na paradoks: choć świat mówi o potrzebie ekologii, lokalni rolnicy wciąż uderzają w biurokratyczny mur.
– Bariery dla rozwoju targów są identyczne wszędzie: to wrogie otoczenie regulacyjne, absurdalnie skomplikowane procesy wydawania pozwoleń oraz opłaty za przestrzeń targową, które są tak wysokie, że wskazują na całkowity brak zrozumienia wartości, jaką targi wnoszą do społeczności – alarmował McCarthy.
Wątek ten jest szczególnie bolesny w kontekście krakowskim. Podczas gdy wiele targów korzysta z dotacji miejskich, Fundacja Targ Pietruszkowy buduje strategiczny system bezpieczeństwa żywnościowego Krakowa bez żadnego wsparcia finansowego ze strony Miasta.
– To dzięki naszej Fundacji Kraków może szczycić się dwoma targowiskami ze zdrową, naturalną i lokalną żywnością, które realnie skracają dystans między polem a stołem. Budujemy ten system od podstaw, dbając o zdrowie Krakowian, suwerenność żywnościową miasta i wspierając lokalnych rolników. Finansujemy się sami, wnosząc przy tym do budżetu miasta wysokie opłaty za przestrzeń, która służy dobru publicznemu. Organizatorzy podobnej inicjatywy w Rotterdamie – targu Rotterdamse Oogst – są umówieni z tamtejszym magistratem na symboliczną opłatę za wynajem pełnego zieleni miejskiego placu na wyłączność. Tamtejsze władze doskonale zdają sobie sprawę, że samodzielna organizacja takiego wydarzenia kosztowałaby miasto znacznie więcej. – podkreślają przedstawiciele Fundacji.
Niewidzialna architektura targu: logistyka, nie przypadek
Jednym z najmocniejszych postulatów wybrzmiewających podczas szczytu w Rotterdamie była konieczność radykalnej zmiany sposobu, w jaki instytucje publiczne postrzegają pracę organizatorów targów.
Eksperci z całej Europy byli zgodni, że za pozornie prostym obrazem straganu kryje się niezwykle złożona inżynieria logistyczna oraz zaawansowane procesy zarządzania, które dla postronnego obserwatora pozostają całkowicie niewidoczne.
Prowadzenie nowoczesnego targowiska to w rzeczywistości nieustanny cykl koordynacji dziesiątek niezależnych dostawców, rygorystycznej certyfikacji jakości oraz błyskawicznej adaptacji do zmieniających się warunków rynkowych, nawet i pogodowych.
Ta specyficzna, „niewidzialna praca” menedżerska jest fundamentem sukcesu Targu Pietruszkowego, choć wciąż rzadko znajduje odzwierciedlenie w oficjalnych politykach miast czy strukturach wsparcia.
Organizatorzy targów z całego kontynentu mierzą się z identyczną, systemową barierą operacyjną. Jest nią przede wszystkim konieczność nawigowania w gąszczu niedostosowanych przepisów, które często zostały napisane z myślą o wielkich korporacjach spożywczych, a nie o rzemieślniczej produkcji lokalnej. Do tego dochodzi wyzwanie skomplikowanego i niestabilnego finansowania, które zmusza fundacje takie jak krakowski Targ Pietruszkowy do działania w trybie wysokiej sprawności biznesowej, by utrzymać płynność bez zewnętrznych dotacji.
Co to oznacza dla Krakowian?
Wnioski z delegacji zostaną wdrożone bezpośrednio na Targu Pietruszkowym w Podgórzu i na Grzegórzkach. Dzięki wymianie wiedzy z liderami z 17 krajów, krakowianie mogą mieć pewność, że ich lokalny targ jest częścią elitarnej, profesjonalnie zarządzanej sieci, która buduje zieloną i bezpieczną przyszłość metropolii.
Mamy nadzieję, że silny głos płynący z Rotterdamu dotrze również do władz Krakowa. Liczymy na to, że międzynarodowe uznanie dla naszej pracy stanie się impulsem do podjęcia realnego dialogu. Chcemy, aby Miasto dostrzegło w Targu Pietruszkowym nie tylko komercyjnego najemcę przestrzeni, ale przede wszystkim strategicznego partnera, który wspólnie z samorządem może budować odporność żywnościową i zdrowie mieszkańców. Jesteśmy gotowi, by wiedzę zdobytą na arenie międzynarodowej przekuć w systemowe rozwiązania służące wszystkim krakowianom.
O Targu Pietruszkowym
Targ Pietruszkowy to społeczna inicjatywa działająca w Krakowie od 2013 roku. Nasza filozofia opiera się na trzech filarach:
- Lokalnie: Dążymy do tego, aby produkty pochodziły z gospodarstw oddalonych maksymalnie o 150 km od Krakowa. Choć zdarzają się wyjątkowe produkty, których szukamy nieco dalej, naszą misją pozostaje wspieranie rolników z naszego regionu.
- Naturalnie: Stawiamy na czysty skład i tradycyjne metody wytwarzania. Wśród naszych wystawców liczną grupę stanowią gospodarstwa z certyfikatem ekologicznym, a wszyscy pozostali przechodzą rygorystyczną weryfikację, gwarantującą produkcję bez zbędnej chemii.
- Bezpośrednio: Budujemy relację między rolnikiem a konsumentem. Na Targu kupujesz bezpośrednio od osoby, która posiała, zebrała i przygotowała Twój produkt.
Fundacja jest jedynym w Polsce członkiem sieci Slow Food Earth Markets oraz dumnym członkiem World Farmers Markets Coalition.
Kiedy i gdzie można nas odwiedzić?
Podgórze (pl. Niepodległości / ul. Kalwaryjska 9-15): środa i sobota, 8:00–13:00.
Grzegórzki (ul. Cystersów 21B): sobota, 8:00–13:00.
Zakupy online: www.paczkapietruszkowa.pl

